Historia jogi – inna niż przypuszczasz

przez Adam Rogulski

Parę interesujących, a dla wielu wręcz kontrowersyjnych kwestii na temat współczesnej jogi i jej (wcale nie tak odległej) historii.

“W średniowiecznych systemach hathajogi, o których czasami mówi się, że wywodzą się z nich popularne dzisiaj formy jogi, asany były drugorzędne względem innych praktyk, takich jak oddychanie (pranajama), oczyszczanie (krija), koncentracja (dharana) i praca z dźwiękiem (nada). W latach 20. i 30. XX wieku joga posturalna (bazująca na asanach, postawach ciała – dop. tłumacza), zaczęła być włączana do nowoczesnego projektu jogi rozpoczętego przez Vivekanandę. Być może najważniejszym krokiem do powstania jej współczesnej wersji było rozwinięcie systemów posturalnych przez Shri Yogendrę i Swamiego Kuvalayanandę, którzy w dużej mierze opierali się na zachodniej nauce i medycynie oraz międzynarodowym ruchu kultury fizycznej. Z biegiem czasu, dzięki staraniom wspomnianej dwójki i innych, takich jak Tirumalai Krishnamacharya, asana stała się nowoczesna oraz uznana w świecie nauki (to niestety nie do końca prawda – dop. tłumacza) i nie tylko. Weszła ona również w interakcję i częściowo połączyła się z zachodnimi tradycjami gimnastyki terapeutycznej, ruchu „duchowego” oraz tańca, tracąc jednocześnie wiele ezoterycznych elementów i przedziwnych praktyk oryginalnej hathajogi.”

Powyższy tekst pochodzi z książki “Yoga Traveling – Bodily Practice in Transcultural Perspective”, a konkretniej z napisanego przez Marka Singletona rozdziału “Transnational Exchange and the Genesis of Modern Postural Yoga”, który bardzo polecam.

Zarówno ten rozdział, jak i wielokrotnie w nim przytaczana inna książka M.Singletona – “Yoga Body – The Origins of Modern Posture Practice” zawierają sporo rzetelnych informacji, burzących panującą wszem i wobec narrację na temat historii jogi. Wstępnie mogę zaznaczyć tylko, że historia współczesnej jogi posturalnej, sięga starożytności, tylko i wyłącznie w kwestiach związanych z filozofią i niektórymi z pozycji siedzących. Piszący o jodze Patańdźali, zupełnie nic nie wspomina o asanach we współczesnym tego słowa znaczeniu. Pisząc, iż asana ma być pozycją wygodną i stabilną, ma na myśli pozycję medytacyjną, siedzącą, a nie, jak wielu “nauczycieli” jogi twierdzi, trójkąty, kąty poszerzone czy wojowniki. To całkowicie błędna interpretacja i fałszywy przekaz.

Ogromna ilość asan, to współczesne ćwiczenia, mające więcej wspólnego z gimnastyką szwedzką, duńską czy z ćwiczeniami artystów cyrkowych, np. kontorsjonistów, niż ze starożytnymi tradycjami. Niestety wiele źródeł, tak polskich jak i zagranicznych, podaje fałszywe informacje na temat ćwiczeń, jakimi są asany, umieszczając ich pochodzenie w starożytności i nazywając jogę najstarszym systemem ćwiczeń. Niektórzy są gotowi oburzać się, kiedy o asanach mówi się jak o ćwiczeniach, lecz niestety nie mają racji i na ogół bladego pojęcia o tym, o czym mówią. Asany to ćwiczenia fizyczne, wykonywane jak wiele innych ćwiczeń z mentalnym zaangażowaniem i w połączeniu z oddechem.

Co więcej, zręby współczesnej jogi posturalnej, zrodziły się z potrzeby stworzenia, zbudowania silnego społeczeństwa, którego członkami nie są słabi, wiotcy, zamknięci w sobie i schorowani ludzie, tylko świadomi, silni i gotowi do walki o wolność, niepodległość i lepsze jutro.

Nie zamierzam negować wartości jogi, jako takiej. Gdy obedrzeć ją z religijnych i mistycznych narośli, kipiących mitami i totalnym brakiem zrozumienia dla zachodzących w naszych ciałach i na świecie procesów, okazuje się ona znakomitym elementem szeroko rozumianej kultury fizycznej, łączącej wielopłaszczyznowość ludzkiego życia (duch, umysł, ciało) w spójną, jednorodną całość – sprawność fizyczna, zdrowie, siła, inteligencja, spokój ducha, równowaga.

Dlatego prowadzone przeze mnie zajęcia wykraczają mocno poza system iyengarowski czy Pattabiego Joice’a. Wg mnie, systemy takie, oparte na nauczaniu Tirumalaia Krishnamacharyi, są zubożone i oparte na słabym zrozumieniu ludzkiej anatomii i fizjologii oraz mocno zakorzenione w tradycjach mistyczno-religijnych, które nie mają za dużo wspólnego ze współczesną wiedzą o człowieku.

Poniżej zamieszczam dla porównania i za “Yoga Body” Marka Singletona, kilka zdjęć z “Anatomy of a Contortionist,” Scribner’s Magazine , April 1889 oraz B. K. S. Iyengar’s Light on Yoga (with permission of HarperCollins Publishers Ltd, ©1966 and George Allen & Unwin and [Publishers] Limited).

 

Show Buttons
Hide Buttons
0