Joga po polsku – 27.01.2018 – Kaprys Food&Coffee

3 myśli na “Joga po polsku – 27.01.2018 – Kaprys Food&Coffee”

  • Kasia pisze:

    Było bardzo wesoło, jak zawsze. A ja takiego olśnienia dostałam, że kiedyś byłam w Cesarskiej, na przeciwko Sezamu. Tam po schódkach wchodzi się do takiej kameralnej części. Nie jest co prawda tak przytulnie jak w Kaprysie, raczej prosto, ale może lepsze warunki do wspólnej rozmowy. Są piwa rzemieślnicze, kawa, herbata, nie wiem jak wygląda sprawa jedzenia i ewentualnej rezerwacji. Taki głos zabrałam przed poniedziałkową jogą 🙂

    • Adam pisze:

      Dzięki za propozycję, być może coś z tego wyjdzie. Osobiście zastanawiam się jednak nad bardziej “jogicznym” spotkaniem, takim z klimatyczną muzyką, jakimiś świecami, kadzidełkami i ogólnie taką bardziej we własnym gronie niż w miejscu publicznym. Można by było potańczyć, albo i pojogować we freestyle’u 😀

  • Jacek pisze:

    No jak miło spotkać się w przyjemnym towarzystwie !!!!!!