Już niebawem początek kursu Spartan Yogi

przez Adam Rogulski

W czwartek, 03.09.2020, o 19:00, na Teatralnej 8, odbędą się pierwsze z cyklu 17 zajęć w ramach kursu Spartan Yogi. Niektórych z Was mogło zapewne zastanowić, jak to możliwe, aby w ramach krótkiego kursu połączyć, tak pozornie różne dyscypliny, jak elementy jogi, kalisteniki, karate i ćwiczeń ruchowych. No cóż, postrzeganie wymienionych wyżej czterech form aktywności, jako bardzo różniących się jest w pewnej mierze bezpodstawne.

Każda forma ćwiczeń fizycznych, przynosi korzyści osobom je praktykującym. Wskazana jest jednakże różnorodność. Skupianie się tylko na jednej, wąskiej dyscyplinie, to błąd. Ćwicząc, musimy zadbać o wszechstronność i możliwość realizowania swojego fizycznego potencjału na wiele sposobów. Podstawą jest zawsze siła, która wraz z poczuciem równowagi, pomaga nam efektywniej pracować nad szybkością, wytrzymałością, mocą, dynamiką, gibkością, zręcznością, koordynacją ruchową. Dopiero taki pakiet rozwiniętych cech, świadczy o naszej sprawności. Co mi po sile i rozbudowanej muskulaturze, jeśli będę miał mocno ograniczoną ruchowość w stawach i koordynacja ruchowa będzie kulała? Z drugiej strony, co mi po nadmiernej gibkości, jeśli mięśnie będą słabe, a wytrzymałość będzie tylko iluzją? Z jeszcze innej strony po co mi siła i gibkość przy braku dynamiki albo koordynacji ruchowej?
Człowiek powinien rozwijać się wszechstronnie. Badania pokazują, że kształtowanie sprawności pod konkretną dyscyplinę sportową z pominięciem treningu ogólnorozwojowego, umożliwiającego płynny rozwój wszystkich podstawowych i dodatkowych cech motorycznych, nie jest najlepszym sposobem rozwijania swojego ciała. Dlatego na kursie poznamy nie tylko podstawowe asany jogi, ale również ćwiczenia kalisteniczne dla zbudowania zrębów siły do bardziej zaawansowanych ćwiczeń i asan, kilkanaście technik karate, które będą miały na celu poprawę naszej dynamiki i szybkości oraz różnorodne ćwiczenia ruchowe, dla lepszej koordynacji i budowania wytrzymałości. Poćwiczymy również w parach aby rozwijać zręczność i – tak popularne ostatnio, poczucie dystansu, ale w troszkę innym niż zabezpieczenie przed infekcją celu.

Jak widzicie, różnice między poszczególnymi aktywnościami, sprowadzają się do tego, że dzięki nim, możemy zbudować program wszechstronnego rozwoju swojego ciała. Spora część materiału ww. aktywności pokrywa się ze sobą albo uzupełnia.

A co z podejściem ciało-umysł, ktoś zapyta. Przecież joga, to nie tylko ciało, ale i umysł i duch. W moim podejściu, joga, to przede wszystkim jednak, element kultury fizycznej, a dualizm ciało-umysł jest w dużej mierze wymyślony. Pracując z ciałem w sposób uważny, angażujemy się umysłowo. Nie traktuję aktywności umysłowej w oderwaniu od cielesnej. Przeplatają się one i są nierozłączne. Ćwiczenia wpływają na nasze samopoczucie, sposób odbioru rzeczywistości, na naszą świadomość. Brak ruchu powoduje nie tylko problemy z ciałem, ale i z umysłem. Dzieje się to poprzez zmieniającą się biochemię naszych ciał. Wiele badań i eksperymentów ukazuje jedność ciała i umysłu. a właściwie, dokumentuje, że umysł jest tylko pochodną złożoności naszego układu nerwowego. Nie zamierzam oczywiście nikogo do takiego podejścia przekonywać, ale szczerze zachęcam do zapoznania się z badaniami i literaturą w tym temacie.
W trakcie zajęć będziemy jednak poświęcać sporo uwagi naszej uważności. W czasach zalewu informacyjnego, bijących zewsząd dźwięków i kolorów, hałasu miast, galerii handlowych i zakładów pracy, postaramy się odnaleźć w sobie trochę ciszy i spokoju. Będziemy zwracać baczniejszą uwagę na to, jak pracują nasze ciała, co dzieje się z oddechem. Wbrew pozorom, nie jest to domeną tylko jogi, ale w zasadzie każdej ludzkiej aktywności, realizowanej na odpowiednim poziomie, z zainteresowaniem i pasją.

Rozpisałem się, ale jest to temat ze wszech miar dla mnie pasjonujący, mocno rozwojowy i uwielbiam się nim dzielić. Zachęcam do udziału w kursie (można się jeszcze zapisywać). W jego ramach będzie się sporo działo, dowiecie się interesujących rzeczy i być może, rozbudzicie apetyt na więcej.

Zapraszam

Zdjęcia: Anna Łękawa

Show Buttons
Hide Buttons
0