Drobny deszczyk nikomu nie przeszkodził a wręcz dodał wigoru. Tak wyglądał nasz wczorajszy poranek. Cieszymy się że Nina już wróciła, gdyż obawiałam się że zaginęła gdzieś przemierzając bezdroża naszych wschodnich sąsiadów i trzeba będzie po nią chorągwie wysyłać. Nie było Jacka, zatem ma nieobecność nieusprawiedliwioną i nie pomogą żadne zwolnienia lekarskie czy zaświadczenia z zapewne podrobionym podpisem .

Zdjęcia: Justyna Anna Jasica (fb) | Więcej zdjęć

Dodaj komentarz